Sahara nad Bałtykiem!
ŁEBA. Na zachód od Łeby, na Nizinie Gardnieńsko-Łebskiej, wokół jezior Łebsko, Gardno i Dołgie, znajduje się utworzony w 1967 r. Słowiński Park Narodowy, zwany początkowo także Parkiem Kaszubskim. Jego powierzchnia wynosi 18 tys. ha, jednak dyrekcja parku czyni starania, by obszar ten znacznie powiększyć. Jest to bowiem jeden z najcenniejszych obiektów przyrodniczych w Polsce, czego świadectwem jest umieszczenie go w 1977 r. na liście Światowych Rezerwatów Biosfery. Największą atrakcją parku są ruchome wydmy, które przemieszczają się do 10 m rocznie, zasypując las porastający Mierzeję Łebską. Największe ruchome wydmy to Łącka Góra, leżąca w miejscu dawnej osady Łączka oraz tzw. Góry Sowie koło Kluk i Smołdzina.
Do słynnych ruchomych wydm docieramy w miejscowości Rąbka, gdzie należy pozostawić samochód. , a w dalsza drogę trzeba wybrać się pieszo lub rowerem (przy parkingu jest wypożyczalnia). Dla osób z bardziej zasobnym portfelem w sezonie są przygotowane dodatkowe ofert: transport bryczką konna lub napędzanym elektrycznie melexem. Tuż przed bramą otwierającą drogę na wydmy znajduje się niezwykle interesujący obiekt zbudowany 70 lat temu przez niemieckie wojsko - dziś Muzeum Wyrzutni Rakiet w Rąbce. Na jego terenie znajdują się bunkry i pozostałości wyrzutni rakiet Rheintochter i Rheinbote, które dały początek budowie słynnych rakiet V1 i V2. Niemcy testowali w Rąbce swą tajną broń przez kilka lat, a ich najlepsze egzemplarze zdołały dolecieć do duńskiej wyspy Bornholm. Kilku zapalonych wielbicieli historii zgromadziło tu liczne eksponaty z okresu II wojny światowej, m.in. pozostałości rakiet.
Droga od bramy do pierwszych wydm wynosi ok. 800 m. Tu docieramy do Łąckiej Góry, która robi wrażenie na najbardziej wytrwałych piechurach, bo wspięcie się na jej grzbiet po grząskim piachu wymaga nie lada kondycji. Najłatwiej można ja sforsować od strony morza. Wyprawa jest tym trudniejsza, gdy wieje wiatr wzniecający tumany piachu. Tę "pustynną burzę" wykorzystywali Niemcy podczas przygotowań do II wojny światowej, ćwicząc tu swe odziały sławnego Africa Corps. Dla własnego bezpieczeństwa i z powodu rygorystycznych przepisów chroniących przyrodę nie należy schodzić z wytyczonych przez SPN i dobrze oznakowanych szlaków (pilnują strażnicy parku). Zniszczenie roślinności porastającej wydmy mogloby bowiem spowodować przyspieszenie erozji tego terenu. Wędrujące piaski zasypały już kilka osad i wsi, miedzy innymi Starą Łebę, Łączki, Chustę i Boleniec. Droga , biegnąca niegdyś wzdłuż brzegu całego jeziora Łebsko, po której był wytyczony szlak czerwony w kierunku Rowów, jest już niemal całkiem zasypana.
Piotr Ostrowski






